Nawiązując do hanami zake i tsukimi zake, proszę rozsiąść się wygodnie z sake lub innym ulubionym napojem i oddać się z nami obserwacji krajów z magicznego zakątka świata, jakim jest Azja (^-^)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seto Koji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seto Koji. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Drama: Lost Days

W ostatnim (i jedynym do tej pory) poście o dramie (Atami no Sousakan link ) zapewniałam, że oglądam praktycznie tylko dramy – komedie romantyczne. Tymczasem zabieram się do kolejnego postu o japońskim serialu i bynajmniej nie jest on z mojego ulubionego gatunku! „Lost Days”, czy jak kto woli „Rosuto Deizu”, jest to serial z suspensem, czyli trzymający w napięciu/niepewności. Czemu akurat sięgnęłam po tę dramę? Sama nie wiem… może właśnie, dlatego, że miałam dość cukierkowych, przewidywalnych scenariuszy z uroczych romansów i lekkich komedii. Nie żeby coś, „Lost Days” wcale nie jest jakąś ciężką dramą. Jednak na próżno szukać w niej biednego kopciuszka i lodowego księcia, noszenia na barana, ściano-jebsów (jak jeszcze nie wiesz, co to zapraszam na Skośnookiego bloga link) czy pojedynku dwóch przystojniaków o serce nieporadnej głównej bohaterki. Co prawda chłopaki się parę razy zlali i to z powodu dziewczyny, ale całość utrzymana jest w całkowicie innym charakterze. Hm… po tej wyliczance coraz bardziej wydaje mi się, że trzeba zrobić post „Czego w dramie nie może zabraknąć?” (^.^)